Zaręczyny vs kicz i stereotyp

effiel-tower_lIdealne zaręczyny? Czy Wy macie ich obraz w głowie? Ja zdecydowanie odpędzam od siebie taką wizję. Przede wszystkim dlatego, że ideały i marzenia bardzo rzadko przenoszą się – w sposób idealnie dokładny,  do rzeczywistości. Zresztą wyobrażanie sobie takiej chwili raczej przynależne jest dziewczynkom i niedojrzałym romantyczką, które marzą również o życiu wokół pól lawendy jak w filmie „Wichrowe Wzgórza”. Niestety to święto jakim są zaręczyny, stało się już tak mocno wykorzystane przez popkulturę, że nie zostało z niego niemal nic więcej niż jedynie kiczowaty zwyczaj… Przynajmniej na ekranie.

Jak więc wygląda stereotypowy obraz zaręczyn według pop kultury? Wydaje się, że to jest wszystko o czym przeciętna kobieta mogłaby marzyć. Po pierwsze – niezwykła okazja, niecodzienne miejsce lub okoliczności przyrody. Idealnym czasem i miejscem jest oczywiście Sylwester w Paryżu, północ w tle wieża Eiffela, wokół której wybuchają (skrząc się milionami świateł i tysiącem kolorów) fajerwerki.

Kobieta. Piękna, młoda a jej  sukienki  wyglądają jak spod ręki Diora. I oczywiście szaleńczo zakochana i zaskoczona. Oczywiście nie może zabraknąć takiego akcentu jak pierścionki zaręczynowe i obrączki złote [www.lodzinscy.com]. Niestety ten blichtr przypomina tanie perfumy, które próbują imitować drogie zapachy.

Niestety w ten sposób właśnie wypaczamy obraz tego święta i tej chwili, która powinna być przede wszystkim chwilą, która nie udaje i nie imituje, czegoś czym nie jest. Powinna być nie udawana i naturalna. I chociaż łzawe melodramaty i komedie romantyczne powielają za każdym razem taki obraz zaręczyn, moda zaczyna iść w nieco innym kierunku. W stronę bardzo pomysłowych i nietypowych sposobów na wyrażenie miłości – zaaranżowanie zaręczyn leży jednak w gestii mężczyzn, dlatego nigdy nie wiadomo, czego się spodziewać.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *